Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety | Prowincja Warszawska
Aktualnosci:blog-HERO.jpg

Blog

Nasze wydarzenia …

 

„To już jest koniec…” 😊

 

W dniach 28.05 - 1.06.2026 r. odbyła się ostatnia, w tym roku szkolnym, sesja Kursu Formacji Juniorackiej w Centrum Duchowości u Ojców Salwatorianów w Trzebini. W kursie tym brały udział siostry juniorystki: s.M. Jana i s.M. Zofia wraz z Siostrą Mistrzynią M. Vianneyą. Dla s.M. Jany był to już ostatni zjazd, którym zakończyła swoją pięcioletnią formację. Siostra podzieliła się swoim świadectwem przeżycia tego czasu i czym dla niej była ta formacja.

„Swój pięcioletni udział w Kursie Formacji Juniorackiej w Trzebini określiłabym słowem „wdzięczność”, gdyż ono najlepiej podsumowuje to wszystko czego doświadczyłam i co przeżyłam przyjeżdżając do Centrum Formacji Salwatorianów w Trzebini. Jestem ogromnie wdzięczna Bogu, za to, że mogłam uczestniczyć w tej formacji, za ludzi, których postawił na mojej drodze, których tu poznałam i którymi się tu posługiwał. Dziękuję, za to dobro w wymiarze ludzkim i duchowym, którego tu doświadczałam oraz za te wszystkie rozmowy w tzw. kuluarach, które niejednokrotnie domykały poruszane kwestie w poszczególnych sesjach. Mam wrażenie, że Pan Bóg stworzył w tym miejscu taką „siatkę” dobra, które realizuje poprzez ludzi, których wybrał do tej posługi. Tu w Trzebini każdy uczestnik KFJ jest zarówno biorcą, jak i dawcą łaski, narzędziem w ręku Stwórcy. Pan Bóg wykorzystuje tu wszystkie możliwości , aby docierać do najgłębszych zakamarków serca i dotykać Swoją mocą, uzdrawiać, oczyszczać i napełniać miłością. Jeśli miałabym porównać ten proces, który dokonywał się we mnie to przyrównałabym go do obrazu: „uprawy ogródka”. Sama uprawiam ogródek warzywno - owocowy, więc wiem, ile pracy i trudu trzeba włożyć, aby wyjałowiona, zachwaszczona ziemia wydała plony. I tak też było ze mną na Trzebini. To tu, w trzebińskim Domu Matki Zbawiciela dokonywały się procesy: przekopywania, a czasami niezłej orki, nawożenia, wyrywania chwastów - niejednokrotnie głęboko ukorzenionych. Był też czas zasiewu i obumierania. Były też momenty wegetacji ale też wzrostu i dojrzewania. A wszystko, po to, abym mogła odkrywać swoje życie – „ziemię obiecaną”, którą zostałam obdarowana przez Boga i umiałam ją przyjąć, pokochać i pięknie żyć zgodnie z zamysłem Stwórcy. I zdaję sobie sprawę z tego, że choć etap KFJ dobiegł końca, to moja formacja ludzka i duchowa trwa we mnie do końca życia. Z „trzebińskiej uprawy ogródka” zabieram ze sobą wszystkie narzędzia, które dostałam, treści, do których mogę wracać, relacje, które zakorzeniły się w sercu i zaszczepioną miłość do Słowa Bożego i to pragnienie, aby Lectio Divina stało się stylem mojego życia, a nie tylko metodą rozważania Słowa Bożego. W Trzebini doświadczyłam mocy działania Boga przez Swoje Słowo i wiem, jak ważne i cenne jest życie w oparciu o Słowo Boga, które ma moc stwórczą.”

Siostrze M. Janie gratulujemy wytrwałości, włożonej pracy, zdobytej wiedzy i głębokich relacji oraz aby ten czas wydawał piękne, trwałe owoce w jej codziennym życiu zakonnym. Siostrze M. Zofii zaś życzymy odpoczynku, regeneracji sił, aby z nowym zapałem i energią mogła tu wrócić w październiku. 😊